Wysłane przez Help Liberia Foundation, 5 października 2006
Świat jest podzielony w różnoraki sposób – pod względem bogactwa, jakości usług medycznych, dostępu do edukacji, itd. Niemal każdy jest w stanie te różnice zauważyć. Co wiecej, prawie każdy widzi potrzebę, lub przynajmniej mówi o potrzebie zmniejszenia owych różnic.
Jednakże, w moim przekonaniu, największym wyzwaniem przywódców państw, ustawodawców i decydentów świata jest ustalenie: po pierwsze CO zrobić, by te różnice zmniejszyć lub w ogóle wyeliminować, po drugie JAK to zrobić, i po trzecie skąd wziąć wystarczająco dużo SIŁY WOLI by plan ów zrealizować. Prawdę mówiąc, problemy te są szeroko omawiane i poświęca się im wiele dyskusji i debat.
We wrześniu 2002, przywódcy państw i szefowie rządów zebrani na zgromadzeniu Narodów Zjednoczonych, określili osiem celów, mających poprawić sytuację świata w XXIw. Nazwano je Milenijnymi Celami Rozwoju (MCR) i zobowiązano się je realizować. Jednym z celów, konkretnie drugim, jest zapewnienie dostępu do powszechnego nauczania na poziomie podstawowym. Innymi słowy, do roku 2015, umożliwienie wszystkim chłopcom i dziewczętom zdobycia wykształcenia na poziomie podstawowym.
Bez wątpienia cel ten jest realistyczny i możliwy do osiągnięcia. Jednakże, według raportu dotyczącego Milenijnych Celów Rozwoju, z 2005 r., w Afryce Sub-saharyjskiej do szkoły podstawowej zostało zapisanych mniej niż dwie trzecie dzieci. W Liberii, według danych statystycznych, wskaznik analfabetyzmu wynosi przynajmniej 70%.
Minęły cztery lata od czasu gdy przywódcy państw świata ustalili, iż należy zapewnić edukację na poziomie podstawowym wszędzie wszystkim dzieciom, a najbiedniejsi z biednych nadal nie maja możliwości ukończenia szkoły podstawowej.
Czy świat jest w stanie pomóc wykształcić, czy nawet wyżywić dzieci z terenów rozwijających się, jakimi jest Afryka Sub-saharyjska? Tak, świat jest w stanie uczynić nawet więcej. Jest na to wystarczająco dużo sposobów. To nie jest wołanie o pomoc do Boga, by sprawił cud i zesłał środki potrzebne by pomóc ubogim. Środki na to są.
Niektórzy zastanawiają się dlaczego tak wiele dzieci w wielku szkolnym nie chodzi do szkoły. Według UNICEF-u, okolo 117 milionów dzieci nie uczęszcza do szkoły, w tym 62 miliony dziewcząt. Jakie czynniki są za to odpowiedzialne? Nie znam wszystkich odpowiedzi, ale przytoczę tu parę.
Po pierwsze, przywódcom państw świata, składanie obietnic przychodzi łatwo; trudniej im te obietnice dotrzymać. Wpływ na to ma wiele czynników. Szefowie rządów nie mają wystarczająco dużo silnej woli by wywiązać się z podjętych zobowiązań. Sprzyjają temu wszelkie międzynarodowe nieporozumienia, trudności w podejmowaniu decyzji, a szczególnie upodobanie do rozmów, a nie czynów. Najczęściej też przywódcy świata uważają inne sprawy za priorytetowe. Na przykład, wolą wydawać miliardy na zapewnienie bezpieczeństwa i obronę niż na edukację.
Po drugie, ludzie na świecie nie tylko stają się bardziej materialistyczni; stają się także bardziej egoistyczni i nie znajdują żadnej przyjemności w pomaganiu innym. Owa samolubność przybiera na ogół trzy różne formy. Pierwsza z nich to mentalność „ja-i-tylko ja”, gdy dana osoba myśli tylko i wyłącznie o sobie. Nie obchodzi jej, że inni cierpią, lub są w potrzebie. Druga to mentalność „ja-i-moja rodzina” gdy dana osoba uważa, że poza nią i jej rodziną nie liczy sie nic na świecie. Nawet jeśli ma wszystkiego za wiele, sądzi, że należy się to jedynie jej, jej rodzinie i nikomu innemu. Wreszcie trzecia mentalność „jedynie-mój-kraj”. Ludzie tego pokroju sądzą, iż jedynie ich kraj powinien posiadać najlepsze rzeczy na świecie; nie inne kraje czy mieszkańcy tych krajów. Po prostu ich nie obchodzi z czym muszą się zmagać ludzie w innych rejonach świata. Nie jest to ich sprawa czy problem. Taki jest świat, w którym żyjemy.
Wyżej wspomniana tendencja prowadzi do materializmu. Ogólnie rzecz biorąc, ludzie chcą mieć więcej wszystkiego, nie myśląc nawet, że jest ktoś gdzieś, kto może jest w potrzebie, lub mógłby przeżyć za jedyne 100 dolarów, które oni przecież posiadają. Ludzie ci chcieliby mieć, mieć i jeszcze raz mieć, natomiast nigdy nie chcą nic dawać. Co wiecej, wiele ludzi nie tylko chce mieć więcej wszystkiego, lecz także chce mieć rzeczy najlepsze z najlepszych. Ludzie ci jeśli chcą mieć na przykład samochód, to musi to być samochód za tysiące dolarów, lub setki tysiecy dolarów.
Czy oznacza to, iż w ogóle nie ma już ludzi współczujących, ludzi których głównym pragnieniem jest potrzeba niesienia pomocy innym? Oczywiście że są.
Pewna polska kobieta niedawno przyznala: „ Co roku wydaję tysiące złotych na rodzinne wakacje. Więc pomyślałam, czemu nie miałabym wydać paru złotych aby posłać liberyjskiego dzieciaka do szkoły? Ta kobieta, obecnie sponsoruje dwoje liberyjskich dzieci.
Inna kobieta, amerykanka, powiedziała: „Wiesz, Paul, co roku kupuję przynajmniej pięć par butów, każde po przynajmniej 100 dolarów. Dowiedziałam się, że roczne czesne za szkołę dla jednego dziecka w Liberii jest niższe niż cena mojej jednej pary butów. Dlatego zdecydowałam się pomoc jednemu liberyjskiemu dziecku.
Stwierdzenia tych dwóch osób, a także podobne wyznania osób tu nie wymienionych, pokazują, że są ludzie, którzy w miarę swoich możliwości starają się pomóc przerzucić most nad przepaścią dzielącą tych co mają i tych co nie mają. Zmniejszenie tej przepaści leży nie tylko w interesie świata, czy tych, których na to stać. Pomoc w zmniejszeniu ubóstwa jest także moralnym obowiązkiem. Niektórzy ludzie to widzą.
Sądzę, że najpewniejszym środkiem zmniejszenia ubóstwa jest zapewnienie ludziom dobrej edukacji. Dlatego też uważam, iż Milenijny Cel Rozwoju mówiący o zapewnieniu dostępu do edukacji jest jednym z najważniejszych celów, i że realizacja pozostalych, w pewnym stopniu od niego zależy.
Dlatego też zachęcam osoby i instytucje dobrej woli do pomocy w wykształceniu dzieci z biednych rodzin w Afryce. Darowując komuś żywność i ubranie, jak ważne by one nie były, pomagacie jedynie dzisiaj i teraz. Kształcąc dziecko dzisiaj, ofiarowujecie dar podwójny, na teraz i na przyszłość.
Pozwólcie, że odłożę moje pióro, do następnego artykułu.

